ŚWIADECTWA

Aldona i Mirosław Bińkowscy z synem Piotrem
Drogi Ojcze James!
Chcielibyśmy podzielić się z Tobą naszym świadectwem.
Ja i moja żona wzięliśmy udział w rekolekcjach w Warszawie w maju 2016 r. Do tego czasu staraliśmy się o dziecko bez powodzenia. Podczas rekolekcji odbyła się specjalna modlitwa dla par, które nie mogą mieć dzieci. Ojciec James położył ręce na naszych głowach i zaczął się modlić. Powiedział: "Pan Jezus oczyszcza Was z waszych grzechów i obdarza Was licznym potomstwem". Po modlitwie dodał: "przyjdźcie na moje rekolekcje z waszym pierwszym dzieckiem". 2 tygodnie po rekolekcjach moja żona była przy nadziei.
Podczas całej ciąży codziennie modliliśmy się specjalną modlitwą za kobietę w stanie błogosławionym z książki Ojca Jamesa Manjackala z 33 charyzmatycznymi modlitwami. Niestety badanie USG w pierwszym trymestrze ciąży ze statystyczną oceną ryzyka zaburzeń genetycznych było nieprawidłowe. Prawdopodobieństwo narodzin dziecka z wadami genetycznymi wynosiło 1 do 56. To był dla nas trudny czas, ale zaufaliśmy Bogu i modliliśmy się. Nasz syn urodził się 14. lutego 2017 r. z ciężką zamartwicą noworodków. Był siny i bezwładny, wykazywał oznaki bezdechu, dzięki Bogu, tylko przez krótki czas. Od tamtej pory nasz syn jest zdrowy. Nie ma wad genetycznych ani deficytów neurologicznych.
Wierzymy, że poczęcie dziecka i to, że jest ono teraz zdrowe to cuda dokonane przez Pana Jezusa.
Chwalmy Pana!

Aldona i Mirosław Bińkowscy z synem Piotrem

Agneska
Mam na imię Agnieszka. Na rekolekcjach w Kielcach w 2015 roku zostałam uzdrowiona z choroby kolan. Przeszłam dwie operacje po których i tak nie mogłam chodzić prawidłowo. Mięśnie w udach były zapadnięte. Podczas rekolekcji gdy ojciec powiedział : Agnieszka jesteś uzdrowiona poczułam prąd przeszywający moje ciało. Przez miesiąc po rekolekcjach mięśnie w moich nogach drżały. Po tym czasie ból odszedł i mogę chodzić normalnie. Oprócz tego ojciec powiedział że są na rekolekcjach osoby które niedługo poznają przyszłego męża/ żonę. Rok po rekolekcjach poznałam mojego narzeczonego. Podobnie 4 znajome osoby które były na rekolekcjach wzięły ślub. Wierzę że to dopiero początek błogosławieństw i uzdrowień w moim życiu. Dzięki Jezu!

s.M.Angelika
Drogi Ojcze James,

Jestem Siostrą Marią Angeliką, felicjanką z Warszawy, z Prowincji Matki Bożej Królowej Polski.
Rekolekcje Ojca są zawsze łaską, bo Ojciec emanuje Jezusem, Jego dobrocią, miłością do każdego człowieka i pokojem.
W roku bieżącym miałam radość uczestniczenia w nich  w Warszawie już trzeci raz. Były one wyjątkowe, bo  Pan pozwolił mi skorzystać z łaski uzdrowienia duchowego i fizycznego także.  Wierzyłam, że On łaską swoją odpowie. I odpowiedział. Bardzo przeżyłam ten moment, gdy usłyszałam:  siostra zakonna Angelika jest uzdrowiona.
Przed decyzją proszenia o uzdrowienie powiedziałam Panu, że choć ból kręgosłupa i brak słuchu, są dotkliwe, to jednak proszę Go o taką łaskę, jaka  będzie na większą Jego  chwałę i pozwoli bardziej kochać -  albo  o łaskę  zabrania bólu,  albo znoszenia go  ku większej  Jego chwale i dobru innych.
Obecnie czuję się  mocna i wewnętrznie bardzo radosna.  Jestem pewna, że cokolwiek Pan uczynił  jest Jego darem. Moje uzdrowienie, to nie tylko ustąpienie bólu kręgosłupa, w co wierzę, ale i inne nastawienie na ból, przyjmowanie go jako łaski od Pana dla innych, a mam wiele osób, które takiego wstawiennictwa  potrzebują.
Całym sercem dziękuję Jezusowi i Ojcu za to niezwykłe uzdrowienie i bardzo proszę o modlitwę  i uproszenie łaski przemiany dla tych, których w sercu noszę.
Niech Pan będzie wszystkim uwielbiony!
Z wdzięcznością i oddaniem w Panu naszym.

s.M.Angelika


powrót do poprzedniej strony